| Wisłok płynie do V ligi |
Po rundzie jesiennej dębicka A klasa
podzieliła się na dwie części. Pierwszych 6 zespołów powinno walczyć
o promocję do V ligi, natomiast pozostałe drużyny są skazane na walkę
o utrzymanie. Zdecydowanym liderem są piłkarze Wisłoka Wiśniowa, którzy
doznali tylko jednej porażki, pozostałe spotkania wygrywając. Za ich
plecami znajduje się spadkowicz z Radomyśla i niespodziewanie rezerwy
Rzemieślnika. Zdecydowanie zawiedli piłkarze Brzeźnicy, którzy byli
jednym z faworytów rozgrywek, a do lidera tracą aż 14 punktów. Na dole
tabeli znajdują się Paszczyniak Paszczyna i Wiewiórka, na ten moment to
one spadają do B klasy, ale pozostałe drużyny nie mogą czuć się bezpieczne. |
| WISŁOK WIŚNIOWA |
| Piłkarze Wisłoka Wiśniowa
byli zdecydowanie najlepszym zespołem rundy jesiennej. Już po
pierwszej kolejce zasiedli na fotelu lidera i nie oddali go do końca.
Podopieczni grającego trenera Krzysztofa Koraba tylko raz schodzili z
boiska pokonani, pozostałe spotkania rozstrzygając na własną korzyść. -
Przed sezonem nasza kadra nie zmieniła się znacząco, ale samo przyjście
trenera Koraba odmieniło podejście zawodników. Również pozytywnie na nasze
poczynania wpłynęła zmiana zarządu. Najbardziej nas cieszy bardzo dobre
podejście zawodników do obowiązków, co tworzy dobrą atmosferę w szatni, a to
bezsprzecznie wpływa na naszą grę - powiedział kierownik drużyny Paweł Raś. |
| RADOMYŚLANKA RADOMYŚL |
| Po spadkowiczu z V ligi
oczekiwano więcej. Drużyna o dużym potencjale. Jako jedyni byli w
stanie w tej rundzie odebrać punkty Wisłokowi. Co z tego skoro w
niektórych spotkaniach zabrakło zaangażowania i koncentracji (przegrane z
Bodzosem i Dąbrówką). Te dwie wpadki spowodowały aż 7-punktową stratę do
lidera, którą będzie bardzo trudno odrobić na wiosnę. - Gdyby nie te dwie
wpadki z Bodzosem i Dąbrówką można by tę rundę uznać za udaną. W końcu jako
jedyni pokonaliśmy Wisłok, co świadczy o naszych możliwościach. Niestety,
zabrakło nam zaangażowania i w spotkaniach ze słabszymi rywalami już nie
było tak dobrze - powiedział członek zarządu Jan Wolanin. |
| RZEMIEŚLNIK II PILZNO |
| Drużyna rezerw
Rzemieślnika ma za zadanie ogrywanie młodych piłkarzy, a że za tym
przyszły dobre wyniki, to należy się tylko cieszyć. W pierwszej
części sezonu pilźnianie grali w kratkę i długo okupowali środkowe
rejony tabeli. Jednak finisz Rzemieślnika był imponujący.
W ostatnich 6 spotkaniach sięgnął on po 6 wygranych, które pozwoliły
na zajęcie miejsca w ścisłej czołówce tabeli. - Uważam, że była to
dobra runda w naszym wykonaniu. Może początek nie był najlepszy, ale
w ostatnich spotkaniach zagraliśmy naprawdę dobrze i 3 miejsce jest
dla nas sporym sukcesem. Chciałbym pochwalić mój młody zespół za
zaangażowanie. Jest to duża szansa dla tych chłopaków, aby się pokazać i
ją wykorzystują - powiedział trener rezerw Rzemieślnika Józef Stefanik. |
| NAGOSZYN |
| Drużyna grająca
bardzo równo. Ze słabszymi rywalami Nagoszyn radził sobie bez
większych problemów, ale na przeciwników z góry tabeli czegoś
brakowało. Na uwagę zasługuje duet napastników Mazur - Ździebło,
który we dwójkę strzelił 19 bramek. - Runda nie zakończyła się po
naszej myśli. Liczyliśmy przynajmniej na drugie miejsce, ale
wobec znacznych ubytków kadrowych w trakcie rundy nie byliśmy w
stanie temu zadaniu sprostać. W zimie postaramy się poważnie
wzmocnić zespół i powalczymy przynajmniej o wicelidera -
powiedział kierownik drużyny Andrzej Miazga. |
| BOROWIEC STRASZĘCIN |
| Początek sezonu
był imponujący w wykonaniu Borowca. Po pierwszych 7 kolejkach
zawodnicy tej drużyny legitymowali się bilansem 6 wygranych i
jednym remisem. Lepszy wyniki osiągnęli tylko piłkarze Wisłoka
Wiśniowa. Jednak w drugiej części rundy przyszedł kryzys i straszęcinianie
zaczęli grać w kratkę; przyszły pierwsze porażki. Przegranych uzbierało
się aż trzy i ciężko będzie te straty odrobić na wiosnę. |
| BRZEŹNICA |
| Postawa Brzeźnicy
była dużym rozczarowaniem. Jeden z faworytów rozgrywek poniósł aż
4 porażki, które w zasadzie wykluczyły go z walki o awans. Były to
przegrane tym boleśniejsze, że z drużynami sąsiadującymi w tabeli.
- Wyniki nie były takie jakbyśmy oczekiwali. Po kilku świetnych
spotkaniach przyszły mecze słabsze z niżej notowanymi rywalami.
Mogło i powinno być lepiej - powiedział prezes klubu Andrzej Bielatowicz |
| BRZEŹNICA |
| Postawa Brzeźnicy
była dużym rozczarowaniem. Jeden z faworytów rozgrywek poniósł aż
4 porażki, które w zasadzie wykluczyły go z walki o awans. Były to
przegrane tym boleśniejsze, że z drużynami sąsiadującymi w tabeli.
- Wyniki nie były takie jakbyśmy oczekiwali. Po kilku świetnych
spotkaniach przyszły mecze słabsze z niżej notowanymi rywalami.
Mogło i powinno być lepiej - powiedział prezes klubu Andrzej Bielatowicz |
| ŁĘKI GÓRNE |
|
Środek tabeli
to wszystko na co było tę drużynę stać. Z prezentującymi podobny
poziom radziła sobie bez większych problemów. Na drużyny z góry
tabeli było to zdecydowanie za mało. Na zakończenie rundy przyszła
porażka u siebie z Wisłokiem 1-8, co na pewno optymistycznie nie
wpłynie na zimowe przygotowania. - Mieliśmy duże braki kadrowe,
co na pewno wpłynęło na naszą grę. Pomimo to myślę, że nie było
najgorzej i to 7 miejsce nas satysfakcjonuje - powiedział prezes
klubu Antoni Hołyś. |
| BODZOS PODGRODZIE |
|
Drużyna lepiej radząca sobie na wyjazdach niż w spotkaniach
na własnym boisku. Piłkarze z Podgrodzia byli sprawcami największej
niespodzianki w tej rundzie. Wygrywając na wyjeździe z Radomyślanką
pokazali, że stać ich na wiele, ale w kolejnych spotkaniach tego
nie było widać. Chluby na pewno nie przynosi porażka w Wiśniowej
w stosunku 0-10. |
| DĄBRÓWKA STARA JASTRZĄBKA |
|
Drużyna grająca bardzo pechowo. Z wyjątkiem spotkań z Nagoszynem i
Wisłokiem, pozostałe mecze kończyły się na styku i gdyby
Dąbrówka miała więcej szczęścia mogła uzyskać kilka "oczek" więcej.
W ostatnich 7 kolejkach piłkarze ze Starej Jastrząbki przegrali tylko
raz, a w pokonanym polu zostawili m.in. Radomyślankę. - Z powodu
licznych kontuzji i wyjazdów zagranicznych dopiero w trakcie sezonu
udało nam się zebrać cały zespół. Właśnie to wpłynęło na to, że
rozkręciliśmy się tak późno. Jeśli uda nam się utrzymać skład z
jesieni to na wiosnę powinno być równie dobrze - powiedział zawodnik
Dąbrówki Janusz Bryg. |
| BŁĘKITNI II ROPCZYCE |
| Drużyna zdecydowanie
lepiej radząca sobie na własnym boisku niż w spotkaniach wyjazdowych.
Lwią część dorobku punktowego rezerwy Błękitnych zdobyły grając u
siebie, natomiast będąc "w gościach" tylko jedno "oczko". Do tego w
trakcie sezonu doszły problemy z zebraniem składu, w efekcie dwa
spotkania musieli oddać walkowerem. Jeśli tylko udawało się zebrać
odpowiednią liczbę piłkarzy był to zespół groźny dla każdego.
|
| OLIMPIA NOCKOWA |
| Beniaminek z Nockowej
dobrze rozpoczął sezon, ale w połowie rundy przyszedł kryzys i 5
kolejnych spotkań bez wygranej. Dopiero zwycięstwo nad Brzeźnicą
przerwało tę passę, ale do końca rundy Olimpia grała już w kratkę.
Drużynie nie pozostaje nic innego jak mocno przepracować zimę i
skutecznie walczyć o pozostanie w tej klasie rozgrywkowej
|
| POGÓRZE WIELOPOLE SKRZYŃSKIE |
| W pierwszej części
sezonu Pogórze poczynało sobie całkiem dobrze i nic nie zapowiadało
tak słabego finiszu. Jednak w ostatnich 3 spotkaniach przyszły trzy
porażki i w efekcie dopiero 12 miejsce w tabeli. W wyniku tragicznej
śmierci trenera Wiesława Bielatowicza pod koniec rundy wyniki z
eszły na dalszy plan i Pogórze chciało tylko dograć tę rundę do końca.
- Liczyliśmy na zdecydowanie więcej. Niestety, nie udało nam się
osiągnąć tego, co planowaliśmy. Mam nadzieję, że uda nam się wzmocnić
i skutecznie powalczymy o ligowy byt - powiedział piłkarz Pogórza Tomasz Kozioł.
|
| PASZCZYNIAK PASZCZYNA |
| Drużyna własnego podwórka.
Wszystkie 7 punktów jakie zespół z Paszczyny zdobył w tej rundzie
ugrał na własnym boisku. W spotkaniach z udziałem Paszczyniaka za
każdym razem padało dużo bramek, na tych meczach kibice nie narzekali
na nudę. - Runda kompletnie nieudana w naszym wykonaniu. W końcówce
graliśmy mocno osłabieni i stąd tak niska pozycja. Mam nadzieję, że
uda nam się powtórzyć ubiegły sezon, w którym również na półmetku
znajdowaliśmy się w dole tabeli, ale po świetnej rundzie wiosennej
udało nam się bezpiecznie utrzymać - powiedział kierownik drużyny Bogdan Pluta.
|
| WIEWIÓRKA |
| Początek sezonu w
wykonaniu Wiewiórki był tragiczny. Na starcie rozgrywek przegrała
6 kolejnych spotkań i zanosiło się na to, że nic nie jest w stanie
jej uratować. Po wygranej z Łękami Górnymi ponownie przyszły słabe
spotkania i dopiero końcówka rundy to lepsze wyniki, które pozwalają
myśleć o skutecznej walce o utrzymanie
|